Sławomir Matusz: Cycek Boży

Escrito por sowa (») 17. 9. 2010 en categoría Slawomir Matusz, leído: 654×
poeta/matusz.jpg

Poeta Sławomir Matusz, fot.: Stefan Kosiewski  Link

Kochani, znalazłem ostatnie 20 egz. mojego tomiku "Cycek Boży" - tomiku z powodu którego kilku poetów-literatów bardzo mnie nie lubi :)t
Mocno się wkurwili...
Ale są tam też i ładne wiersze.

Rozdawać nie mogę - bo mam kilka rachunków za światło do zapłacenia, a moje miasto-państwo mnie nie lubi, miejscowy Platon robi co może by poniżyć i uczynić banitą, albo ośmieszyć i skazać jak brata Sokrata...
...
Więc kto pierwszy, ten lepszy.
Zainteresowanym podam szczegóły na privie (25+3) - dedykacja gratis!
Wysyłam priorytetem na adres podany w przelewie.

ISBN: 83-918592-2-3

Skąd zatem tytuł "Cycek Boży"? Matusz przewrotnie wyjaśnia to w wierszu tytułowym zbioru, parafrazując - nie pierwszy raz w swej twórczości - Mistrza Eckharta: "Wszyscy jesteśmy Cyckami Bożymi". Wiersz ten jest tyleż utworem religijnym, co erotykiem: "Pierś daje, / pierś krwawi. Pierś / błyska groźnie // i powabnie… // Nie chcę innej piersi, / jak Bożej - to znaczy // każdej piersi". Wyznanie na granicy ekshibicjonizmu religijnego. Ale ekshibicjonistą jest i był wcześniej - jak w znakomitym tomiku "Serdeczna mammografia" (2003) - gdzie odsłonił życie intymne rodziny, wpisując je w symbolikę Trójcy Świętej. "Cycek Boży" obok brutalnych, demaskatorskich wierszy przynosi również garść "czystych" erotyków. Przez to czystych, bo wolnych od uwikłań religijnych i społecznych, ale także wolnych od seksu. Przed kilku laty Bożena Budzińska recenzując na łamach "Twórczości" tomik "Przewrotka aniołów" (1989) stwierdziła, że Matusz jako poeta jest w stanie napisać wszystko - jest poetą na tyle świadomym, przenikliwym i sprawnym.
Edyta Antoniak - miesięcznik "Twórczość"; Warszawa

Wiem, że głos Matusza rozlega się ostro, brutalnie wręcz i że szalenie nieprzychylnie brzmią jego deklaracje takie jak: "Nie lubię poetów - spotkań z nimi. Ich puszenia się" albo: "Nie ma już prawdziwych poetów." Wiem, że Matusza to wysadza z siodła, Matusz psuje grę innym, ale też sobie przez takie deklaracje. I dlatego jest, moim zdaniem, jako poeta, pisarz będący wśród nas - cenny. Nie wiem - pozwolę sobie na powtórzenie pewnej formuły, której Kierc użył w stosunku do Wojaczka - nie wiem, czy chciałbym Sławomira Matusza poznać. Ale na pewno chcę jeszcze kiedyś coś jego autorstwa przeczytać. Dlaczego? Ponieważ dążenie do prawdy, do odkłamania choćby małej części rzeczywistości - tej literackiej i każdej innej - jest mi niezwykle bliskie. I doceniam każdego, kto myśli o tych sprawach podobnie. A Matusz nie tylko myśli podobnie, on myśli może nawet radykalniej. On opublikował właśnie "Cycek Boży" z masą jadowitych pamfletów, z kilkoma celnymi, świadczącymi o ostrości widzenia portretami, i z żarliwością, której niejeden autor mógłby mu pozazdrościć. Trochę mu może sam zazdroszczę, bo mnie także już czasem zniechęcenie ogarnia, jak na pewne zachowania poważnych niby artystów patrzę - a pisać tak jeszcze, nawet dla własnej, iście Cioranowskiej uciechy, nie próbowałem. Dlatego szczerze doceniam wysiłek, jaki Matusz włożył w tę dziwną, nieprzyjazną, ale też bardzo energetyczną i niegłupią książeczkę.
Jakub Winiarski - literackie.pl

I wreszcie tytułowy "Cycek Boży" - doskonale wymyślony i "zrobiony" (także technicznie) wiersz. Jeden z tych, który świadczy, że Matusz zasługuje na miano poety wybitnego. Erotyka styka się tutaj z metafizyką, modlitwa zahacza o bluźnierstwo (ale nie przekracza jego granicy), człowiek nawiązuje kontakt z niebem. Cały tom to swego rodzaju oprawa dla tego klejnociku - po raz pierwszy publikowanego, doskonałego wiersza.
Marcin Hałaś - granice.pl

Jest Sławomir Matusz poetą, który przysparza bólu głowy nie tylko krytykom i nie tylko poetom mu rówieśnym oraz młodszym. Jest też postacią, którą wielu nazywa "kontrowersyjną" - o ile starają się akurat być delikatni... Za wiersze i polemiki odpłacano mu różnie. Przemilczaniem, szczególnie jego niewątpliwego prekursorstwa wobec chmar poetyckich, które potrafiły po 1989 roku swe w większości wtórne realizacje literackie za pomocą marketingowej hucpy mocno usadowić na czytelniczym rynku. Pomawianiem, np. o pornografię. Kradzieżą pomysłów literackich. Bojkotem towarzyskim wreszcie, gdy ośmielił się zadrzeć zarówno z możnymi kultury masowej, jak i z kolegami-poetami. Żyje i tworzy Sławomir Matusz w sposób nie tylko niewygodny, ale i niemodny. Bo współcześnie nawet poeci dbają o to, by się w życiu dobrze ustawić i finansowo zabezpieczyć. Żyją i piszą tak, by się nikomu konkretnemu nie narazić, bo mogliby ponieść wymierne straty, zarówno w sferze artystycznej, jak socjalnej. Czy piszą prawdziwie? Wątpienie w to jest jak najbardziej na miejscu. Natomiast jeśli chodzi o Matusza można być pewnym: nie cenzuruje ani swej twórczości, ani swego życia. Sławomir Matusz to poeta nie bojący się ryzyka artystycznego. Zachwyca erotykiem, drażni pamfletem (a szczególnie tych, których on dotyczy i którzy uznają, że to paszkwil), wytyka materializowanie ducha w wierszach religijnych i okołoreligijnych, zaskakuje formą wiersza i jego treścią.
Jerzy Suchanek - ze skrzydełka tomiku

Sosnowiec  opozycja , POETA  Tagi: Slawomir Matusz

Evaluación:     lo mejor   1 2 3 4 5   basura
Facebook MySpace Google Twitter Topčlánky.cz Linkuj.cz Jagg.cz Vybrali.sme.sk Del.icio.us

Comentarios

Mostrar: estándar | de los activos | últimos mensajes | todo
Artículo todávia no ha sido comentado.


Comentario nuevo

Tema:
Nombre:
Notif. e-mail *:
Comentario:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [img]
Por favor responda en cifras: Suma de números nueve y cuatro