
Jerzy Skoryna, Jan Kobylański, Arcybiskup Janusz Bolonek Nuncjusz Apostolski w Urugwaju. 2. September 2008 W obliczu spustoszenia jakie wywołał huragan „Katrina” w Stanach Zjednoczonych inż. J. Skoryna proponuje, żeby Polska przerzuciła wojska z Iraku do USA, żeby mogły tam przyjść z pomocą miejscowej ludności podobnie jak wojska meksykańskie.
wtorek, 02 września 2008
Jerzy Skoryna: Czy nie lepiej, żeby wojsko polskie przyjmowane było na ziemi amerykańskiej, zamiast w Iraku?
Na caly swiat rochodzily sie dramatyczne wiadomosci na temat huraganu pod nazwa „Katrina” jaki wszedl od Zatoki Mekykanskiej na Nowy Orlean i sasiadujace miejscowosci.
Na pierwszym miejscu podkreslam tragedje ludzi których los tak straszliwie dotknal. Tragedja ofiar furii natury podobna jest do przejsc i skutków wyrzadzonych przez jakas bitwe z II Wojny Swiatowej.
Straty materjalne, rodzinnych gniaz, powinny poruszyc sumienia „wielkich”, aby zrozumieli tez, co to znacza nie tylko szkody jakie czasem wyrzadza natura, lecz kataklizmy jakie prowokuje czlowiek czlowiekowi, w postaci wojen, zachlannosci materjalnej, wszelkich afer oraz korupcji, jak nieuczciwosci, wraz z kradzieża dóbr swoich bliznich. Huragan jaki nawiedzil St. Zjednoczone odkryl, ze i tam zyja miljony lidzi w skrajnej biedzie, ze uczciwosc tez i tam staje pod znakiem zapytania, ze politycy nie zawsze mysla i pracuja na rzecz swoich rodaków.
Te zniszczenia co widzimy nie sa wyjatkowe, bo huragany i trzesienia ziemi nawiedzaja tez i inne kraje, a poniewaz „nie sa wazne”, to o nich duzo sie nie pisze. Kraje polozone w basenie morza Karaibskiego co roku sa dewastowane przez huragany i kto, oraz co o tym wiecej sie wie? Czyzby straty i wartosci zyc ludzkich i domostw mialy w róznch cenach, w zaleznosci od miejsca kataklizmu, czy tez wojny???
To cosmy widzieli, daje duzo do myslenia i równoczesnie przychodza na mysl rózne wnioski, zwiazane z narodami dobrze mi znanymi, jak Meksyk, Polska i St. Zjednoczone.
Zaczne od tego najblizszego geograficznie kraju jakim jest ziemia Azteków.
MEKSYK
Jest to kraj sasiadujacy ze St. Zjednoczonymi granica dlugosci 3 tys. Kilometrów. W tej chwili Meskyk posiada prawie 105 miljonów mieszkanców i zalicza sie ten kraj, jako „kraj trzeciego swiata”.
Dlaczego „trzeciego”, to tylko ludzie okreslajacy do jakiego „swiata”, taki czy inny swiat ma nalezec, to tylko oni sami wiedza. Zapewne do tego „trzeciego” swiata zostal zaliczony z powodu ciemnej skory duzej czesci mieszkanców, oraz biedy, która mozna zauwazyc w róznych miejscach tego kraju.
Miano „trzeciego swiata”, chyba Meksyk zawdziecza ten zaszczyt, ze przynajamniej kilka razy na rok jest odwiedzny przez liczne huragany, tak z Zatoki Meksykanskiej jak i Pacyfiku, wyrzadzajac powazne szkody.
Wojsko meksykanskie, Meksykanski Czerwony Krzyz, Katolicki Kosciól Meksykanski, rzad i inne instytucje do tego powolane, sa szkolone wlasnie w niesieniu pomocy w wypadkach zywiolowych katastrof, które dosc czesto nawiedzaja terytorjum Meksyku. Pomimo tego pomoc ta nie potrzebuje miec rozkazów prezydenckich, lub „z gory”, aby wejsc do akcji, lecz natychmiast i automatycznie, jeszcze w czasie huraganów zajmuja „pozycje wyjsciowe” i jak automaty wchodza do akcji, jakby „za przyciesnieciem jednego guzika”. Naturalnie w zaleznosci od warunków terenowych, pomoc ta nie dochodzi wszedzie w sposób natychmiastowy. Do oddalonych miejsc dotrze w ciagu najwyzej do 12 godzin, lub duzo wczasniej. Do bardzo oddalonych górzystych rejonów, bez dobrych dróg lub szos, przychodzi do najwyzej w ciagu okolo 24 godzin.
Dzielnice i rejony, uderzone przez huragany, powodzie i trzesienia ziemi otrzymywaly ta asystencje i pomoc od wyzej wymienionych instytucji jak i solidarnego spoleczenstwa meksykanskiego, które za kazdym razem wspólpracuje tak pienieznie jak i w naturze...
Meksyk nie ma armii wyszkolonej do wojny
Do tych akcji sa rzucane wojska ladowe, lotnicze i morskie, w zaleznosci od rozmiarów kataklizmu i miejsca.
Sprzet jakim Meksyk dysponuje nie jest sprzetem krajow „pierwszego swiata”, smiglowce sa produkcji rosyjskiej, bo sa tansze, marynarka ma swoja flote przestarzala, a wojsko nie ma takiego uzbrojenia jakie sie widzi w Iraku... Niemniej jest efektywne w swoich dzialaniach przy ratowaniu istnien ludzkich i dóbr materjalnych.
Meksyk nie wyslal swego wojska do Iraku, choc bylo wiele powaznych nacisków, aby choc symbolicznie wyslal jakas jednostke w ramach „koalicji”.
W chwili jak zostaly pokazane przez medja szkody wyrzadzone przez „Katrina”, kompletny paraliz dzialan pomocy, Meksyk ofiarowal swoja asystencje, pomoc, oraz doswiadczenie, wyslaniem wojska, marynarki, lotnictwa i cywilnej pomocy Stanom Zjednoczonym. Pomoc ta zostala przyjeta i obecni wojsko meksykanskie znajduje sie na terytorjum USA, przychodzac z pomoca poszkodowanej ludnosci St. Zjednoczonych.
Wojsko Meksykanskie jest przyjmowane w St. Zjednoczonych z radoscia, serdecznoscia i prawdziwa przyjaznia
Meksyk, kraj „trzeciego swiata”, przychodzi z efektywna pomoca St. Zjednoczonym, krajowi z „pierwszego swiata”, nie w dzialaniach wojennych, lecz w dzialaniach humanitarnej ludzkiej pomocy, bliznim dotknietym furja natury... Czyzby w Polsce inaczej sie widzialo sluzbe dla dobra ludzkosci?
To powyzsze bynajmniej nie znaczy, ze Kraj Azteków jest idealny pod kazdym wzgledem. Tutaj tez sa ulomnosci w systemie administracji Panstwem, lecz z drugiej strony pomoc i sposób jej prowadzenie jest powyzej przyjetej normy panstwa „pierwszego swiata”. Nie znaczy to, ze sfinansowanie pomocy i odbudowy jest na takim poziomie jak n.p. w USA, gdzie fundusze sa olbrzymie, czego Meksykowi jest brak...
Wojsko Meksykanskie jest przyjmowane w St. Zjednoczonych z radoscia, seredcznoscia i prawdziwa przyjaznia na ulicach miast gdzie sa zakwaterownia.
Czy nie lepiej byloby, aby Wojsko Polskie w taki sam sposób bylo witane na kontynenicie amerykanskim, anizeli z wrogimi spojrzeniami i zyczeniami przez ludnosc w Iraku, gdzie nie mamy prawa ani upowaznienia, tym mniej wytlumaczenia pobytu w Iraku. Czyz nie lepiej jest niesc ludzka pomoc, anizeli pomagac w okupowaniu innego kraju???
POLSKA
Polska, kraj zdewastowany przez sprzmierzonych sasiadów z zachodu i wschodu, nawiedzany od czasu do czasu powodziami, Naród milujacy pokój, zmuszany byl do wojen. Dzisiaj w obliczu spustoszenia jakie wywolal huragan „Katrina” w St. Zjednoczonych, stanal z pomoca w ramach swoich mozliwosci. Sa podobne mozliwosci dla Polski w niesiemiu pomocy, jakie daje Meksyk, to jest PRZERZUCENIE Wojska Polskiego Z Iraku do St. Zjednoczonych. Taki krok bylby z korzyscia dla wszystkich. Ludnosc St. Zjedn. otrzymalaby wieksza pomoc anizeli otrzymuje. Polska nie narazalaby zupelnie niepotrzebnie zycia swoich zolnierzy, a przy tym akcja humanitarna przynosi wiecej zaszczytu i zadowolenia, anizeli akcja okupacyjna kraju który Polsce nic nie zrobil.
Rzad RP musi NATYCHMIAST wycofac Wojsko Polskie i przerzucic je tak, jak to zrobil Meksyk, do St. Zjednoczonych, przychodzac z wydatna pomoca ludziom którym wlasne wladze nie sa w stanie udzielic pelnej pomocy..
Przypominam sobie, jak to w czasie wojny, Niemcy wysiedlali ludnosc polska z rejonów Polski, „przylaczonych do Rzeszy”, zostawiajc ja w polach, tak zwanej „Generalnej Guberni” bez zadnego zabezpieczenia. Byly to tysieczne i tysieczne rzesze ludzi wyrzuconych doslownie „na bruk”. Spoleczenstwo Polskie gremjalnie przyszlo z NATYCHMIASTOWA pomoca przyjmujac u siebie wysiedlone rodziny. My w Warszawie mielismy takie dwie polskie rodziny, jedna z Lodzi, a druga z Piotrkowa. Po Powstaniu w 1944 roku podobna akcja byla rozwinieta wobec Warszawiaków. Trzeba zaznaczyc, ze byly to akcje wobec spoleczenstwa okupowanego Kraju, przez niemieckiego wroga. Spoleczenstwo bez srodków materjalnych i pomimo tego nikt sie nie zostal na bruku, lub w jakichs improwizowanych schroniskach. Wszyscy znalezli przyjazny dach nad glowa...
W latach miedzywojennych Polska przyjela tysiace ludzi z Rosji sowieckiej, tez dajac im dach nad glowa jak i prace.
Za granica II Korpus utrzymywal polska ludnosc cywilna jak i szkolnictwo, ze swoich wlasnych zolnierskiech srodków materjalnych. Wojsko Polskie wszedzie bylo przyjmowane przez ludnosc miejscowa z radoscia i serdecznoscia, dziekujac za wyzwolenie spod niemieckiego teroru..
STANY ZJEDNOCZONE
Na tym miejscu musze zaznaczyc i podkreslic, ze tak jak kazdy Polak mam wiele sentymentu przyjazni, dobrej woli i jak najlepszych zyczen dla St. Zjednoczonych i to co teraz sie tam wydarzylo bardzo mnie zaskoczylo i zabolalo!
Nie mniej, pozytywna krytyka i doswiadczenia zabezpieczaja, aby niedomagania terazniejszosci nie zostaly powtórzone w przyszlosci.
USA, Kraj „pierwszego swiata!” Najbogatszy Kraj swiata. Kraj gdzie „bieda jest nieznana”! Stany Zjednoczone, Policjant swiata, zabezpieczajacy porzadek i pokój na calym globie ziemskim. Kraj gdzie wszystko jest przewidziane i wszystko zabezpieczone, przynajmmniej przez „ubezpieczenia” od wszlkich wypadków, pozarów powodzi i wszelkim innym kataklizmow. USA, kraj gdzie nie ma dyskryminacji. Panstwo, które reaguje natychmiastowo na wszelkie zagrozenia, czy potrzeby. St. Zjednoczone, kraj gdzie dla wszystkich jest praca i nie ma biedy i ubogich... Taki obraz byl przedstawiany przez propagande i przez samych czlonków spoleczenstwa St. Zjednoczonych, tak w samym kraju jak i za granica. Przyszedl huragan „Katrina”, który odslonil prawdziwe oblicze St. Zjadnoczonych.
Czy Lech Kaczyński wyśle polskie wojska do Ameryki? 
Rzad w pelni bezradny i zdeorganizowany, Wojsko, Czerwony Krzyz i inne instytucje zupelnie niewyszkolone, bezradne i nieprzygotowane do stawiania czola zaistnialym potrzebom.
Dopiero po pelnych trzech dniach zaczyna przeblyskiwac jakas niesmiala oznaka pewnego zainteresowania sie poszkodowanymi przez huragan. Ewakuacja odbywa sie w sposób zdeorganizowany, chaotyczny i bez zadnego programu.
Prowizoryczne „Schroniska” dla ewakulowanych prawie bez zadnych instalacji higienicznych i zamkniete jakby ludzie tam przebywajacy byli wiezniami, nie daje zadnego wizerunku, ze te miejsca znajduja sie w kraju „pierwszego swiata”.
Postawa tamtejszego spoleczenstwa nie byla zbyt budujaca. Nie zauwazylo sie ogólnej solidarnosci narodowej z ludzmi poszkodowanymi, przytem akty wandalizmu, rozprezenia i niesamowite grabiezy, zaistnialy w tym „pierwszym swiecie,” jakich nawet w czasie wojny nie bylo miejsca. Policja i wojsko, bezradne strzelajace do byle kogo, przedstawila sie smutnie, jako organ niezdyscyplinowany, tchórzliwy i bojacy sie nawet wlasnego cienia.
Tak wychwalana tolerancja rasowa, w ogóle nie zdala egzaminu, po prostu martwa litera w prawie.
W ogóle to, co caly swiat zobaczyl, przeszlo wszystkie ludzkie wyobrazenia o St. Zjednoczonych, jako kraju „pierwszego swiata”, panstwa cywilizowanego i kulturalnego...
Zachowanie sie wladz i ludnosci bylo co najmniej z „dziesiatego swiata”, co i wlasna prasa i krytyki USA w pelni potwierdzaja.
W latach trzydziestych, w Polsce, na lekcji geografi uczono nas, ze Nowy Orlean jest zbudowany w czesci ponizej poziomu morza, co jest bardzo niebezpieczne, o ile nie ma sprawnych tam.
To w Polsce, juz w latach trzydziestych, nam dzieciakom szkoly powszechnej o tym mówiono. Jak to jest mozliwe, aby w tak rozwinietym, nowoczesnym kraju, jakim sa St. Zjednoczone, wladze panstwowe, stanowe, miejskie i inzynierowie, nie potrafili zbudowac odpowiednich tam, co potrafil zrobic malenski kraj jakim jest Holandja?. Zapewne bardziej zalezalo przeznaczyc budzet na iracka awanture, anizeli zabezpieczyc swoja ludnosc od katastrofy huraganowej i powodzi.
Punkty widzenia jakie panuja w USA, ze trzeba robic wszystko tak, aby wytrzymywalo „na ostrzu noza”, kalkulacje i przewidywania oparte na niepewnych statystykach, ze tylko do takiego, czy innego stopnia moze przyjsc zagrozenie, jest bardzo mylnym sposobem myslenia, tak na polu inzynierii, polityki, wychowania, ekonomii, studjów, czy nawet stosunków miedzyludzkich.
Tamy jakie zostaly zrobione w Nowym Orleanie, jak sie okazuje byly bardzo zle wykalkulowanie. To jest pierwszy wniosek. Nastepny to jest, ze na tych terenach w zadnym wypadku nie nalezalo niczego budowac, co narazalo mieszkanców na wielkie niebezpieczenstwa. Wszak mówilo, sie, Nowy Orlean nie wytrzyma potezniejszego huraganu. Wiec dlaczego nic sie nie zrobilo, aby uchronic to miasto od zatopienia? Poprostu inzynierowie nie byli inzynierami, choc napewno chelpili sie tymi tytulami.
Co gralo glówna role, to sa pieniadze przy sprzedawaniu niepewnych gruntów i budowanie „domków” z dykty, i papieru, co bylo widoczne po sladach, jakie pozostawily po sobie te „domostwa”. Widzelismy jak gorzej niz domki z kart, „prawdziwe” domki zostaly zmiecione z powierzchni ziemi!
Kiedy w koncu ludzie w USA zrozumieja, ze lepiej jest budowac drozej, na podstawie zelbetonu i cegiel, anizeli domki z drzewa, dykty i papieru? Dodatkowym tego wynikiem jest zanik lasów, co prowokuje zmiany klimatyczne, które wlasnie obracaja sie przeciwko tym wszystkim „medrcom” obecnej ekonomii i holdownictwie „zlotego cielca”.
Miejmy nadzieje ze St. Zjadnoczone w koncu zrozumieja, ze nie sa zadnym „pierwszym swiatem”, lecz tym samym swiatem jakim jest Polska, Meksyk czy jakies inne panstwo w Afryce... Nie mnniej odbudowa bedzie przeprowadzona szybciej anizeli gdzie indziej, a to z powodu dyspozycji ogromnymi srodkami ekonomicznymi, czego innym jest brak...
Kto by przypuszczal, ze poteznemu panstwu jakim sa St. Zjedn., który okupuje inne slabe kraje, teraz wlasnie slabe kraje musza przyjsc z pomoca, wlacznie do wyslania swoich wojsk na terytorjum USA. Dlaczego? Bo brakuje wojska St. Zjednoczonym, a to z powodu, ze swoje wlasne sily zbrojne maja za granica okupujac nieslusznie i przeciw woli tamtejszych ludów odlegle krraje.!
Jerzy Skoryna
jung sowa magazyn europejski - europäisches magazin - european magazine | Mexico - Jerzy Skoryna | http://tinyurl.com/skoryna


2012 ©