Akt I, Posiedzenie, reality show - HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski

Escrito por sowa (») 4. 5. 2011 en categoría HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, leído: 223×
herody/josefdenkt.jpg

Leci więc na żywo ta relacja satelitarna z zaplanowanego z góry z zimną krwią mordowania bezbronnego człowieka na łonie jego rodziny w prywatnej sypialni, bo po co komu na świecie taki przeżytek jak sąd?
przecieki

Kategorie:  | USA RSS

  Posiedzenie, reality show - HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski
Akt I, Posiedzenie
Download this episode (12 min)  

Akcja dzieje się w tzw. cywilizowanym świecie, za aktorów robią: Obama, Osama, Angela, Hilary Clinton, Radek Sikorski, Smierć z kosą, Westerwelle, Mojżesz, Diabeł, Anioły, Baran i inni.  Prezydent Stanów Zjednoczonych Obama oraz pani minister najpotężniejszego mocarstwa prawa na świecie 

Clinton siedzą ciasno skurczeni w wygodnych, czarnych fotelach przed telewizorem i wpatrują się twardo zafascynowanym wzrokiem razem z całym sztabem umundurowanych wojskowych stojących na baczność za ich placami w ekran zakrywając sobie przy tym dłońmi rozdziawione z wrażenia usta; Hilary C. prawą dłonią, a mańkut Obama lewą.  

Przerażenie w ich oczach maluje się autentycznie takie samo jak u Salci Trojakowej, kiedy za Gomułki peruka przesuwała się jej w czwartki na ucho, a ona nie miała czasu nawet pomyśleć, że trzeba może ją poprawić, zakryć przed oczami świadków łysiejącą płatami głowę, która mogła ją wystawić później na prostackie drwiny i pośmiewisko sąsiadów z kilku sąsiednich ulic, choć w pokoju było ciemno, bo zaczynała się już Kobra, kolejna inscenizacja Ptaków Hitchocka, Teatr Telewizji, rozbrzmiewała mrożąca krew w żyłach  muzyką na początku, żmija rozwijała się groźnie w rysunku działającym na  podświadomość telewidza a pół Węgrody, które schodziło się, żeby rozsiadać się jeden przy drugim ciasno na przyniesionych ze sobą na plecach kocach rozkładanych dla wygody na jasnej, sosnowej podłodze upstrzonej pordzewiałymi gwoźdzmi  wchodzącymi każdemu w zadek, czyli akurat tam, gdzie nie powinny, zupełnie jak hufnale, którymi Rzymianie przymocowali do krzyża Jezusa, żeby  nie spadł jak ta peruka Salci mogła w każdej chwili spaść, bo każdy chciał asystować gospodarzom w przeżywaniu na niby misterium męki mordowania gdzieś w dalekim  kraju Bogu ducha winnych ludzi nazajutrz po ogłoszeniu błogosławionym papieża z Polski oraz integrującym naród brytyjski poślubieniu przez księcia pięknej niczym Kopciuszek panny z ludu a przy tym z rodziny milionerów, tudzież po tym jak Barack Husain Obama pokazał wszystkim wyborcom parę lat po wybraniu go w Ameryce na ten skórzany fotel przed telewizorem, że krew i temperament to on ma jednak po matce, która miała w rodzie Sarah Poland, a nie po ojcu urodzonym nawet nie na Hawajach.  

Cebula puszcza jeszcze niewinnie bąka w kącie pokoju po grochówce w nadziei, że wieczorny wiatr pociągnie od balkonu smród z Zakładów Ceramiki i wymiesza wszystko w normie, a na ekranie leci najpierw dolar na giełdach na łeb na szyję, wzrasta astronomiczne zadłużenie państwa w prywatnych bankach z samego tylko tytułu niespłacenia przez rząd amerykański oprocentowania od bilionowych długów zaciągniętych na potrzeby tych, którzy mieli zarobić na dostawach dla wojska zaangażowanego w długoletnie wojny w dalekich, obcych krajach.   

Leci więc na żywo ta relacja satelitarna z zaplanowanego z góry z zimną krwią mordowania bezbronnego człowieka na łonie jego rodziny w prywatnej sypialni, bo po co komu na świecie taki przeżytek jak sąd?

Jest cisza nocna taka sama  jak na obozie mudżahedinów w Afganistanie, w którym Radek Sikorski ma do odsłużenia staż dziennikarski jako obywatel brytyjski, żeby zarobić na dworek poszlachecki okazyjnie nabyty nad stawami w Chobielinie pod  Bydgoszczą; klient śpi obok baby, a helikopter namierza go przez GPS na terenie Pakistanu, którego rząd o niczym nic nie wie, nawet jak  jest już po wszystkim nie wie, czy jest w stanie wojny z Ameryką, czy to tylko tak ma wyglądać ta Sprawiedliwość i Pomoc Humanitarna dla Libii, o której zrzucenie na Kadafiego zabiega usilnie Buzek, którego świat jeszcze nie osrał za ten wybryk, a w Polsce nikt jeszcze go nie zlustrował, bo jeszcze nie przyszła na to pora.  

Cebula puszcza drugi raz bąka a Trojak przy tym chyba coś czuje, bo wali prosto z mostu: Burek wyłaź spod stoła.  

Westerwelle wypowiada się do kamer i mówi: czuję radość z powodu zamordowania tego terrorysty.

Rzecznik Watykanu kontruje nieśmiało z punktu widzenia Katolickiej Nauki Społecznej: Nie można się cieszyć z powodu śmierci człowieka.  

Radek Sikorski przytrzymuje Mojżeszowi jedno ramię, zaś Angela drugie i powtarzają za Obamą: Sprawiedliwości stało się za dość.  

Cebula pozwala sobie za dużo, bo widzi w kącie na laptopie, że Radek Sikorski na twiterze wyciąga haka na Giertycha w ostatnim rzucie klatki na taśmę na mecie rządu Tuska i zmusza tego członka palestry rzekomo patriotycznej i propolskiej do ścigania tzw. antysemitów ujawniających jednakowe przecież pochodzenie po matce wszystkich, co mają tylko cokolwiek w Polsce, albo chcą mieć i dlatego muszą mieć coś do powiedzenia w polityce, a  nie na na forum wszystkich gazet żydowskich, które łączą tylko bezrobotnych proletariuszy wszystkich krajów w radości zadowolenia płynącego ze śmierci trupów politycznych, statystów w Teatrze Zdumienia, Kobrze odwlanej na całym świecie bez przerwy, która nikomu nic nie daje, a pozostawia tylko w rozporku niesmak.  

Wtedy Cebula wali już na całego debilne pytanie, które dupy się nie trzyma: A czy ten Radek Sikorski, to też by wyrażał taką samą radość z powodu zabicia byle Burka i namierzenia przy okazji jakiegoś dworu helikopterami, gdyby się dowiedział, jakie to państwo jest następne do załatwienia po Pakistanie w kolejce alfabetycznej?    

Anioł zamiera ze strachu. Baran nie wie jak zwykle, o co chodzi i boi się, że znowu zaczną gadać o Gwantanamo i niesprawiedliwym przeładunku więzionych bezprawnie ludzi na Mazurach w Szymanach.  Mojżesz trzyma nadal ręce w górze w kształcie litery V, bo Radek z Angelą nie odmawiają mu sojuszniczego wsparcia, bo chcą się przecież jakoś utrzymać na okopanych pozycjach w partiach takie, jakie one są.  

Trojak mówi wreszcie słowa, na które wszyscy czekają od dawna jak na Zbawienie, bo tak oczekiwana jest Prawda: Burek wyłaź spod stołu, bo cię Cebula osra, a Salcia chce iść wreszcie spać. Koniec Kobry, waszego oglądania.  

Trojak mówi te słowa ze środka sceny zupełnie tak samo, jak padają inne słowa w sztuce żyda Handtke: "Publiczność zwymyślana". Bo swojemu wolno swojego zwymyślać i na tym właśnie polega sprawiedliwość  sceniczna a także ekumeniczna radość Zmartwychwstania, którą błogosławiony Karol Wojtyła dzieli się z szamanami w Asyżu, gdyż w dzieciństwie tylko chadza się na kremówki, lecz normalnie to nikogo nie jest przecież na taki luksus niewinnego dzieciństwa stać, kiedy w domu jest zwyczajna bieda jak na Węgrodzie i suchoty, na które najpierw umiera siostra w dzieciństwie a potem jeszcze Mundek, brat.

Frankfurt nad Menem, 3 maja 2011 r.
http://sowa.mypodcast.com/201105_archive.html
Tagi: HERODY Link , USA 

Evaluación:     lo mejor   1 2 3 4 5   basura
Facebook MySpace Google Twitter Topčlánky.cz Linkuj.cz Jagg.cz Vybrali.sme.sk Del.icio.us

Comentarios

Mostrar: estándar | de los activos | últimos mensajes | todo
Artículo todávia no ha sido comentado.


Comentario nuevo

Tema:
Nombre:
Notif. e-mail *:
Comentario:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [img]
Por favor responda en cifras: Suma de números tres y siete